Nowa plotka wstrząsa francuską parą prezydencką.
Mówi się, że policzek, który Brigitte Macron wymierzyła Emmanuelowi Macronowi w zeszłym roku, ma związek z rzekomą wiadomością znalezioną w telefonie prezydenta.

Media i dziennikarze we Francji twierdzą, że Emmanuel miał rzekomo przez miesiące utrzymywać domniemaną „platoniczną relację” z irańską aktorką Golshifteh Farahani, wymieniając wiadomości, które „rzekomo zaszły dość daleko”.


Ta wersja szybko eksplodowała w mediach społecznościowych po tym, jak niektórzy użytkownicy powiązali skandal z viralowym momentem, gdy Brigitte miała uderzyć prezydenta w samolocie prezydenckim — sceną, która obiegła cały świat.


Chociaż aktorka miała podobno zaprzeczyć tym plotkom, sprawa nadal wywołuje ogromną debatę we Francji, gdzie wielu zastanawia się, ile prawdy może być w historii o rzekomych prywatnych wiadomościach.
