Domino Kirke-Badgley postanowiła wyjaśnić plotkę, która od lat za nią chodzi: to nie ona poprosiła swojego męża, aktora Penna Badgleya, by przestał nagrywać intymne sceny. 💬Jak mówi, wciąż dostaje wiadomości od ludzi, którzy obwiniają ją za tę decyzję.


„Kilka lat temu internet uznał, że poprosiłam męża, by przestał grać w scenach seksu. Prawda jest taka, że mój mąż podjął tę decyzję ze względu na zdrowie psychiczne”, napisała Domino. Wyjaśniła też, że Penn pracuje w branży od 12. roku życia i to on postanowił wyznaczyć tę granicę. „Nie stracił fanów i nadal dostaje angaże” — dodała. Tym, którzy wciąż pytają ją o tę sprawę, odpowiedziała stanowczo: „Dajcie sobie spokój!”.
