Aryna Sabalenka, numer 1 na świecie, była dopiero w trzecim gemie spotkania trzeciej rundy US Open 2026, w którym jej przeciwniczką była Kamila Rakhimova z Uzbekistanu, gdy nagle przerwała własny serwis.

Powodem nie był ani uraz, ani problem techniczny: widz na trybunach palił marihuanę, a zapach, jak sama przyznała sędziemu, był „bardzo intensywny”. Nie była jedyną osobą, która się skarżyła — Francuz Adrian Mannarino zgłosił podobny problem kilka dni wcześniej.

Gdy zwycięstwo było już zapewnione, Sabalenka wyjaśniła tę sytuację ze śmiechem: „Słuchajcie, możecie palić, ile chcecie, ale proszę, nie róbcie tego w pobliżu kortów tenisowych. Trudno jest radzić sobie z tym zapachem podczas rywalizacji”. Na koniec wypowiedziała zdanie, które stało się viralem: gdyby nadal palili tak blisko, ona również skończyłaby „na haju”.
