Jacob Elordi jest teraz bożyszczem, którego każdy chce oglądać na ekranie, i obiektem westchnień milionów ludzi. Jednak niezależnie od tego, jak bardzo może być pożądany, sława nie eliminuje tremy, więc on również denerwował się podczas spotkania ze swoją celebrycką sympatią.
Zanim podbił publiczność rolami w Euforii i Wichrowych Wzgórzach oraz zdobył nagrodę Critics’ Choice za Frankenstein, Jacob był ośmioletnim chłopcem z Australii oglądającym Hannah Montanę. Tam zakochał się w Miley Cyrus, która zakładała blond perukę, by przeistaczać się w światową gwiazdę, nie wyobrażając sobie nawet, że dwie dekady później on również stanie się jedną z najbardziej rozchwytywanych twarzy Hollywood.

Wielka okazja nadeszła jednak w 2026 roku. Elordi pojawił się na Złotych Globach w towarzystwie swojej matki Melissy, gdy nagle zobaczył, jak Miley Cyrus przechodzi po czerwonym dywanie, a podczas ceremonii miał okazję, na którą niewielu ludzi może liczyć w życiu: porozmawiać ze swoją sympatią twarzą w twarz.
Według zdjęć udostępnionych w mediach społecznościowych wykorzystał nawet to spotkanie, by przedstawić ją swojej mamie: kobiecie, która z łatwością mogłaby zostać jej przyszłą teściową.


Niestety dla aktora piosenkarka była już zaręczona z muzykiem Maxxem Morando, ale to nie przeszkodziło Jacobowi cieszyć się tą chwilą i choć nie zdobył serca Miley, nikt nie mógł zetrzeć uśmiechu z jego twarzy tamtego dnia.
