Na pewno pamiętasz kultową scenę z filmu Siedmioletni swędzenie, w której biała sukienka Marilyn Monroe unosi się nad kratką metra. Cóż, coś podobnego przydarzyło się Elizabeth Olsen… choć nie w białej sukience i zdecydowanie nie w filmie.
Aktorka była w Paryżu i spokojnie pozowała fotografom podczas wydarzenia Miu Miu, gdy podmuch wiatru postanowił skraść całe show. Z sekundy na sekundę jej spódnica uniosła się na oczach wszystkich kamer.

I tak, ten moment został natychmiast uwieczniony, bo oczywiście wszędzie byli fotografowie czekający, by uchwycić każdy ruch. Ale największą uwagę przyciągnęło to, jak zareagowała Elizabeth.


Żadnych niezręcznych min ani chaosu. Po prostu poprawiła spódnicę i szła dalej z pełnym spokojem, radząc sobie z tą sytuacją z naturalnością, która od razu sprawiła, że wielu porównało ją do Marilyn Monroe.
