22 sierpnia 2024 roku Juan Izquierdo upadł na środku meczu na stadionie Morumbí. Leandro Lozano, jego były kolega z reprezentacji Urugwaju, znajdował się zaledwie kilka metrów dalej i był wśród pierwszych osób, które udzieliły mu pomocy. Kilka dni później Izquierdo zmarł.

Dwa lata później los ponownie sprowadził Lozano na to samo boisko, przeciwko temu samemu Sao Paulo, tym razem w koszulce Boca Juniors. To właśnie tam strzelił swojego pierwszego gola dla drużyny — gola, który zapewnił Boca awans do kolejnej rundy Copa Sudamericana.

„Dwa lata temu, na tym samym boisku i przeciwko tej samej drużynie, straciłem kolegę z drużyny” — powiedział krótko po zakończeniu meczu.
„Kiedy wszedłem do szatni, poczułem déjà vu. Mimo że minęły dwa lata, czułem, jakby wydarzyło się to wczoraj”. Gol, który znaczył o wiele więcej niż trzy punkty.
