Joao Maria de Souza spał obok żony w Caratinga, na południowym wschodzie Brazylii, gdy eternitowy dach ich domu zawalił się na nich.

Krowa ważąca około tony pasła się na niewielkim wzgórzu bezpośrednio nad domem. W pewnym momencie we wczesnych godzinach środowego poranka straciła równowagę, spadła z wysokości kilku metrów i przebiła dach, jakby był z kartonu. Zwierzę wylądowało bezpośrednio na ciele Souzy. Jego żona, która spała zaledwie kilka centymetrów od niego, nie odniosła obrażeń.

Według funkcjonariusza policji, który wypowiedział się anonimowo, ponieważ nie miał upoważnienia do rozmów z prasą, Souza został przewieziony do pobliskiego szpitala, gdzie zmarł z powodu krwawienia wewnętrznego spowodowanego ciężarem zwierzęcia. Władze poinformowały, że krowa nie odniosła poważnych obrażeń i została uwięziona wśród gruzów zawalonego dachu.

