
Nick Roberts, 25-letni mężczyzna z Bostonu, wpadł na pomysł, którego nie poleca żaden poradnik dla rodziców.
Kiedy jego dziewczyna Brianna Magee zaszła w ciążę, nie zamierzał po prostu cicho czekać na dziecko. Zadzwonił do swojego przyjaciela, fotografa Stephena Cwioka, stanął przed skałami w rozpiętej białej koszuli i udawał, że ma brzuch jak w dziewiątym miesiącu ciąży, trzymając torbę z McDonald’s i gigantyczny kubek z napojem, jakby było to najbardziej naturalne na świecie.


Zdjęcia, zrobione w tajemnicy, zostały pokazane podczas imprezy, na której ogłosili płeć dziecka. Kilka miesięcy później urodził się Logan, a Nick już wie, co pokaże mu, gdy dorośnie: dowód na to, że jego tata traktował ciążę równie poważnie jak Happy Meal. 🍟🤰

