Sprawa, do której doszło w Dakocie Południowej, wstrząsnęła całymi Stanami Zjednoczonymi po tym, jak mężczyzna zamordował swojego byłego szkolnego kolegę z powodu urazy, którą żywił przez ponad 50 lat.

W 2012 roku 73-letni Carl Ericsson przyznał się do zabicia Normana Johnsona, byłego kolegi z liceum w mieście Madison. Według jego zeznań nigdy nie był w stanie zapomnieć upokorzenia, którego doznał w latach 50., kiedy Johnson rzekomo założył mu na głowę suspensor przed innymi uczniami w szatni.

Dekady później Ericsson poszedł do domu ofiary, potwierdził jej tożsamość i zastrzelił ją w drzwiach jej domu. Ostatecznie został skazany na dożywocie.

