Charlotte Booth, entuzjastka siłowni z Wielkiej Brytanii, chciała osiągnąć idealną sylwetkę dzięki „szybkiemu rozwiązaniu” dla swoich pośladków. W maju 2023 roku poddała się płynnemu brazylijskiemu liftingowi pośladków, ale ten zabieg kosmetyczny okazał się najgorszym błędem, jaki mogła popełnić.

Wstrzyknięto jej łącznie 200 ml wypełniacza. Dwanaście dni później jej pośladek zaczął gnić od środka, doszło do gangreny, sepsy i martwiczych ropni.

Klinika odesłała ją bez żadnych instrukcji, zostawiając ją z ranami wyglądającymi jak cięcia i powodując, że wyciekały z niej litry ropy. Chirurdzy musieli amputować fragment jej pośladka, aby uratować ją przed śmiercią.


Nie osiągnęła idealnej sylwetki, której chciała, ale zyskała coś lepszego: pozostała przy życiu.

