Betsy Ayala miała sześciomiesięczne dziecko, gdy jej świat legł w gruzach za sprawą wiadomości na Facebooku.

W niej jej wieloletni mąż powiedział swojej kochance, że jest „krową”. Betsy, pochodząca z Houston w Teksasie, ważyła wtedy 119 kilogramów — był to skutek trudnej ciąży, ciężkiej depresji poporodowej i lat lęku, z którym zmagała się od dzieciństwa, kiedy prześladowanie w szkole skłoniło ją do szukania schronienia w jedzeniu.

Zamiast w tym tkwić, po każdym treningu płakała i postanowiła, że ból nie będzie jej definiował. Zamieniła słodycze na koktajle, zaczęła tańczyć zumbę z siostrą, a w końcu podnosiła ciężary sześć dni w tygodniu. Dziś waży 72 kilogramy, jest dyrektorką ds. marketingu i mówi coś zaskakującego: że niewierność byłego męża była, choć nieumyślnie, błogosławieństwem, którego potrzebowała, by narodzić się na nowo.



