Andrea Ivanova ma 37 tysięcy obserwujących, którzy podziwiają ją za usta, dzięki którym stała się sławna w połowie świata.
Ale poza ekranem Bułgarka z Sofii mierzy się z rzeczywistością, której nie może kontrolować filtrami: nie potrafi znaleźć partnera. Sama wyjaśnia to bez ogródek: jeśli mężczyzna przyznaje, że czuje się niekomfortowo, idąc obok niej ulicą, na tym wszystko się kończy.


Doświadczyła tego kilka razy, z partnerami, którzy nazywali ją „ekstrawagancką” i których ostatecznie zostawiła za sobą, nie oglądając się wstecz.


Od 2018 roku zainwestowała 8.000 euro w ukształtowanie twarzy na wzór lalki Bratz: ust, linii żuchwy, podbródka, a teraz poddaje się zastrzykom z kwasu hialuronowego, aby powiększyć kości policzkowe. Niektóre kliniki już odmawiają dalszego leczenia jej.

Mimo to podkreśla, że miłość jest najpiękniejszą rzeczą na świecie i że zaakceptuje tylko kogoś, kto potrafi kochać ją dokładnie taką, jaka jest, bez warunków ani komentarzy na temat jej wyglądu.
