Śmiejąc się, 48-letnia Berlinah Wallace oblała swojego byłego partnera kwasem siarkowym, gdy spał w swoim mieszkaniu w Bristolu we wrześniu 2015 roku. Gdy ciecz spadła na 29-letniego Marka van Dongena, powiedziała: „Jeśli nie mogę cię mieć, nikt nie będzie”. Rozstali się zaledwie miesiąc wcześniej.

Van Dongen, holenderski inżynier, spędził cztery miesiące w śpiączce i ponad rok w szpitalu. Został sparaliżowany od szyi w dół oraz stracił oko i nogę. W 2017 roku, nie mogąc znieść skutków tego, zdecydował się na eutanazję w Belgii, gdzie jest ona legalna. Miał 29 lat.

23 maja 2018 roku sędzia Nicola Davies skazała Wallace na dożywotnie pozbawienie wolności — z możliwością rewizji wyroku po 12 latach — i określiła ten czyn jako „czyste zło”. Została uniewinniona od zarzutu morderstwa, ale uznana za winną umyślnego oblania substancją żrącą. Intencją, według oskarżenia, było oszpecenie go, aby żadna inna kobieta nie uznała go za atrakcyjnego. 😶

