Navarone Garibaldi Garcia, syn Priscilli Presley, chce otworzyć mały biznes z pizzą przy wejściu do swojego domu w Los Angeles. Na potrzebny mu piec przemysłowy uruchomił zbiórkę GoFundMe na $5,500. Sam wyłożył już $3,000 z własnej kieszeni, ale to nie powstrzymało fali krytyki.
„Twoja matka, wdowa po Elvisie, może ci tyle pożyczyć bez mrugnięcia okiem” — powtarza wiele osób w mediach społecznościowych. Odpowiedział na Instagramie: nie wywiera na nikim presji, oferuje pizzę każdemu, kto wpłaci darowiznę, i wyjaśnił, że chodzi o jego osobisty budżet, a nie majątek jego rodziny.


Gdzie przebiega granica między transparentnym proszeniem o pomoc a wykorzystywaniem faktu, że ma się w pobliżu sławne nazwisko? A ty — wpłaciłbyś mu darowiznę czy powiedziałbyś mu, żeby zadzwonił do mamy?
