Zendaya jest w samym środku trasy promocyjnej filmu „The Odyssey”, nowego projektu Christophera Nolana, i powinna świętować. Zamiast tego stała się celem fali komentarzy podważających to, czy jej twarz „pasuje” do Ateny, greckiej bogini mądrości.
To nie pierwszy raz, gdy aktorka spotyka się z tego rodzaju ocenami za wcielenie się w postać mitologiczną, ale tym razem oburzenie było szczególnie głośne, właśnie gdy pojawia się na czerwonych dywanach i konferencjach prasowych promujących film.
Ciekawy szczegół polega na tym, że nikt nie kwestionuje jej talentu aktorskiego, a jedynie wygląd. I właśnie wtedy wielu użytkowników stanęło w jej obronie, przypominając internetowi, że piękno w filmie nie powinno być mierzone jedną miarą.
