Johnny Depp miał niezwykle uroczy moment ze swoimi fanami. Dziewczyna dała mu pluszaka, on przyjął go z uśmiechem, a nawet czule pomachał na pożegnanie, zanim odwrócił się, by odejść.
Ale właśnie wtedy nastąpiła najlepsza część: jeden z jego ochroniarzy próbował zabrać mu pluszaka, prawdopodobnie żeby pomóc mu szybciej iść dalej, a Johnny zareagował natychmiast.

Delikatnie klepnął go w rękę, nie oddał go i szedł dalej ze swoim prezentem, jakby był skarbem. Wszystko wydarzyło się w kilka sekund, ale to wystarczyło, by zachwycić fanów.
Bo oczywiście dla kogokolwiek innego mógł to być po prostu pluszak, ale dla niego najwyraźniej miał inną wartość: był prezentem od kogoś, kto czekał tam na niego z sympatią.

Oczywiście nagranie stało się viralem, bo to było bardzo w stylu „dali mi to i stąd nie wyjdzie”. I szczerze mówiąc, było to całkiem urocze widzieć, jak broni swojego pluszaka, jakby był najważniejszym przedmiotem na świecie.
Obejrzyj wideo:
