Przez ponad dekadę tysiące kobiet pozywały Johnson & Johnson, twierdząc, że jego puder dla niemowląt spowodował u nich raka jajnika. Firma nigdy tego nie przyznała. Jednak w poniedziałek, 27 lipca 2026 r., ogłosiła coś, co mówi więcej niż jakiekolwiek przeprosiny: zapłaci $5.5 billion, aby zakończyć sprawę ugodą.

Ugoda obejmuje około 76,000 pozwów, czyli niemal 99.75% wszystkich toczących się roszczeń w Stanach Zjednoczonych. Erik Haas, światowy wiceprezes firmy ds. sporów sądowych, bronił jej wieloletniego stanowiska: talk był bezpieczny i nie zawierał azbestu. Mimo to J&J wycofał już produkt ze Stanów Zjednoczonych i Kanady w 2020 r., a z całego świata w 2023 r.

Pierwsza płatność, w wysokości do $3 billion, nie nastąpi przed 2027 r. Wcześniej, w 2025 r., sędzia odrzucił już podobną propozycję opiewającą na $9 billion. Teraz co najmniej 95% powodów musi zaakceptować ugodę, a sędzia z New Jersey musi ją zatwierdzić. Czy to sprawiedliwość, czy jedynie cena za uciszenie skandalu?

