JORGE MESSI, CZŁOWIEK, KTÓRY CHCIAŁ ZOSTAĆ PIŁKARZEM I KTÓRY ZOSTAŁ MURARZEM, BY POMÓC SWOJEMU SYNOWI STAĆ SIĘ LEGENDĄ, O KTÓREJ MARZYŁ

Por Diego Aguirre
10 August, 2026

Jorge Horacio Messi zmarł w sobotę, 8 sierpnia 2026 roku, o drugiej nad ranem, w Sanatorio Centro w Rosario. Miał 68 lat i od pewnego czasu chorował.

Na długo przed tym, jak towarzyszył synowi w podróżach po świecie, Jorge chciał zostać piłkarzem Newell’s Old Boys. Grał jako pomocnik w młodzieżowych zespołach klubu. Ci, którzy go widzieli, mówią, że był solidnym pomocnikiem, jednym z tych zawodników, których nigdy nie brakuje, ale którzy też nigdy się nie wyróżniają.



To marzenie zostało nagle przerwane. Nadeszła obowiązkowa służba wojskowa i nigdy nie wrócił na boisko. Tak po prostu, bez dramatu, jak ktoś, kto akceptuje, że pewne drzwi zamykają się same.

Ożenił się z Celią Cuccittini. Pracował jako inkasent w instytucie medycznym. Potem produkował śruby w zakładzie metalowym. Żadna z tych prac nie była tą, o której marzył, ale mimo to je wykonywał, ze spuszczoną głową i determinacją, by utrzymać dom.

Postanowił się uczyć. Wykształcił się na technika chemika i w latach osiemdziesiątych dołączył do Acindar, firmy stalowej z południowej części Rosario. Tam z biegiem lat awansował na stanowisko kierownika.

A jednak coś z futbolu nigdy go nie opuściło. Zawsze widywano go na boiskach Malvinas, w młodzieżowym ośrodku Newell’s, stojącego przy linii bocznej w roboczym ubraniu i obserwującego trening jednego ze swoich synów.



Pomocnik, któremu się nie udało, został ostatecznie widzem. Ale z tej krawędzi boiska, nie wiedząc o tym, patrzył, jak marzenie, które zostało mu przerwane, w innych nogach pozostawało żywe.

Puede interesarte