Kandydat na premiera Tajlandii właśnie przedstawił pomysł, którego nikt się nie spodziewał: by kobietom prawnie zezwolono na jednoczesne małżeństwo z maksymalnie czterema mężczyznami.

Warunek jest prosty, jak mówi: wszyscy zaangażowani muszą wyrazić zgodę. W ten sposób chce otworzyć szerszą rozmowę o równości płci i przemyśleć na nowo tradycyjne modele małżeństwa w tym azjatyckim kraju.

Propozycja już przekroczyła granice i podzieliła opinię publiczną na dwie części. Niektórzy widzą w niej logiczny krok w stronę wolności wyboru, jak kochać, podczas gdy inni uważają ją za niepotrzebną lub wręcz przesadną. Po której stronie jesteś? 👀

