Kelly Osbourne, 41 lat, straciła tak dużo na wadze, że jej obserwatorzy zaczęli świętować to w komentarzach. „Wygląda o wiele zdrowiej, wspaniale, że poszukała pomocy” — napisali. Ale rzeczywistość była inna.


W wywiadzie dla magazynu Hello! Kelly wyjaśniła, że przeżywała żałobę po śmierci swojego ojca, Ozzy’ego Osbourne’a, który zmarł w lipcu 2025 roku, oraz że jej szczupłe ciało nie było wynikiem zdrowej przemiany, lecz objawem. „Jak można poradzić sobie z czymś tak okrutnym, kiedy jest się tak chorym?” — zapytała, odnosząc się do krytyki, z jaką się spotkała, gdy ledwo mogła utrzymać się na nogach.


Powiedziała, że najpierw trzeba wyleczyć umysł, a dopiero potem ciało, oraz że jej powrót do zdrowia to „proces trwający całe życie”, a nie coś, co można naprawić podczas jednej sesji terapeutycznej.
Jej matka, Sharon, publicznie stanęła w jej obronie kilka miesięcy temu, gdy ci sami trolle, którzy dziś ją oklaskują, zaatakowali ją, nie wiedząc, przez co przechodziła.

