Kibic Arsenalu stał się bohaterem bardzo wzruszającego momentu po zdobyciu tytułu Premier League. Odkładając na bok euforię, znalazł czas, by pamiętać o tych, których nie ma już tutaj, by świętować.

Postanowił pójść na cmentarz, aby odwiedzić grób swojego najlepszego przyjaciela, z którym przez lata dzielił pasję do Arsenalu. Na nagraniu widać go ubranego w klubowe barwy, gdy przemawia przed nagrobkiem, jakby świętował razem z nim.

Najbardziej poruszający moment następuje, gdy mówi do niego: „Udało nam się, bracie”, przypominając, że obaj marzyli o przeżyciu tej chwili jako kibice drużyny.
Dla wielu osób ten gest oznaczał coś większego niż piłka nożna: sposób, w jaki pewne przyjaźnie pozostają obecne nawet po śmierci, zwłaszcza gdy wiążą się z nimi tak ważne wspólne wspomnienia i marzenia.
Możesz obejrzeć wideo tutaj:
