Kobieta była klinicznie martwa przez 27 minut, a po przebudzeniu, zaintubowana, napisała tylko dwa słowa: „To prawda”

Por Maried Díaz
5 September, 2026

Tego popołudnia, 12 kwietnia 2018 roku, Tina Hines wybrała się na spacer ze swoim mężem Brianem w Phoenix w Arizonie. Nie dotarli nawet do drzwi; serce Tiny zatrzymało się właśnie tam, a przez 27 minut nie było pulsu, oddechu ani żadnych oznak życia.

Hines Family/SWNS

Brian nie stał bezczynnie, patrząc. Wykonywał jej resuscytację krążeniowo-oddechową, aż przyjechali ratownicy medyczni, a oni kilkakrotnie przywracali jej funkcje życiowe, zanim zabrali ją do ambulansu. W szpitalu zaintubowano ją i wprowadzono w śpiączkę, aby jej ciało mogło znieść to, co się wydarzyło.

Hines Family/SWNS

Kiedy się obudziła, nie mogła wydać żadnego dźwięku z powodu rurki podtrzymującej ją przy życiu. Zasygnalizowała, że chce kartkę i długopis, a drżącą ręką napisała dwa słowa, których rozszyfrowanie zajęło jej rodzinie trochę czasu: „To prawda”. Później, gdy odzyskała głos, powiedziała, że czuła całkowity spokój i widziała postać z otwartymi ramionami, otoczoną kolorami, których nigdy nie potrafiłaby nazwać. Dziś powtarza to w każdym wywiadzie, przekonana, że po drugiej stronie czekało na nią niebo.

Puede interesarte