
7 lipca 1962 roku Audrey Backeberg spieniężyła swoją wypłatę w fabryce tekstyliów w Reedsburgu w stanie Wisconsin i zniknęła. Miała 20 lat, dwoje małych dzieci i trzy dni wcześniej zgłosiła, że jej mąż groził, że zabije ją z broni palnej. Nikt już więcej się od niej nie odezwał.
Przez 40 lat jej rodzina zakładała najgorsze. W 2002 roku pies tropiący zwłoki przeszukał wiejską posesję w hrabstwie Sauk w poszukiwaniu jej szczątków. Nic nie znaleziono, ale sprawa nadal figurowała jako jedna z najbardziej uporczywych niewyjaśnionych spraw w regionie. Czego nikt nie wiedział, to że Audrey złapała autostop do Madison, wsiadła do autobusu Greyhound do Indianapolis i przez sześć dekad zbudowała od podstaw, w milczeniu, zupełnie nowe życie.
W 2025 roku detektyw Isaac Hanson odnalazł ją dzięki kontu Ancestry.com należącemu do siostry Audrey. Kobieta po drugiej stronie miała ponad 80 lat, mieszkała w innym stanie i nadal nie chciała zostać odnaleziona. Szeryf Chip Meister potwierdził, że nie doszło do żadnego przestępstwa: zaginięcie było dobrowolne. Nie ma żadnych żalów. A miejsce jej pobytu, na jej wyraźne życzenie, pozostaje tajemnicą.
