Kobieta o imieniu udostępniła bolesną historię straty swojej 11-letniej kotki, Keesy, która zginęła po tym, jak przypadkowo utknęła w pralce. Kobieta wyjaśniła, że jej pupil nigdy wcześniej tam nie wchodził.

Chociaż początkowo nie chciała o tym mówić z powodu poczucia winy, postanowiła opowiedzieć swoją historię, aby ostrzec innych ludzi przed tego rodzaju zagrożeniami w domu: „Proszę, sprawdzajcie przed włączeniem czegokolwiek. Zawsze. Oddałabym wszystko, żeby cofnąć czas” — napisała.
Kobieta przypomniała, że koty mają tendencję do szukania małych, ciemnych, ciepłych miejsc do ukrycia się, takich jak pralki czy suszarki. Dlatego zaapelowała, by zawsze sprawdzać te miejsca przed ich użyciem, w nadziei, że uda się uchronić inne rodziny przed przeżyciem podobnej tragedii 💔🥺.
