Tatiana Murillo tym razem nie uśmiechała się do kamer.
Influencerka znana jako „Kolumbijska Barbie” świętowała urodziny, ale zamiast idealnego świętowania, którego oczekiwali jej obserwujący, nagrała się, jak płacze, i wyznała, że nie miała nastroju do świętowania. Bez filtrów i makijażu — i bez lukrowania swoich słów — pokazała, że za dopracowanym wizerunkiem kryje się trudny dzień jak każdy inny.


A jakby chcąc być konsekwentna w tej szczerości, poszła o krok dalej: udostępniła zdjęcie tego, jak wyglądałaby dziś bez kosmetycznych ulepszeń i zabiegów, którym poddawała się przez lata. Zdjęcie wywołało poruszenie wśród jej obserwujących, których podzieliło: jedni przysięgają, że zmiana jest minimalna, inni twierdzą, że jej nie rozpoznają. Tym razem Tatiana pozwoliła im zobaczyć ją dokładnie taką, jaka jest.
