W okolicy corregimiento Huisito w Kolumbii grupa osób postanowiła zbudować prowizoryczną tamę, aby stworzyć sztuczny basen, w którym mogliby się ochłodzić. Pomysł wydawał się nieszkodliwy, dopóki zbiornik nie zawalił się z jednej chwili na drugą, gdy kilka osób się kąpało, a nurt porwał jednego z młodych mężczyzn z siłą, która wprawiła wszystkich w stan szoku.

Woda porwała go kilka metrów w dół rzeki i przez długie minuty nikt nie wiedział, czy udało mu się wydostać żywym, czy też został wciągnięty w bardziej niebezpieczne rejony rzeki.

Na szczęście, i niemal cudem, młodego mężczyznę odnaleziono żywego po tym, jak nurt przeciągnął go kilka metrów, z guzami i siniakami, ale przytomnego i poza niebezpieczeństwem — szczęśliwe zakończenie, które kontrastuje z innymi podobnymi tragediami, do jakich doszło w regionie.

