Na Russella Crowe’a spadła fala krytyki po tym, jak viralem stało się nagranie pokazujące, jak wściekle krzyczy na grupę fanów przed swoim hotelem w Paryżu. 👀

Aktor z Gladiatora całkowicie stracił cierpliwość, gdy dziesiątki osób próbowały podejść bliżej, żeby zdobyć autograf, więc, unosząc ręce i będąc wyraźnie zdenerwowanym, powiedział: „Słuchacie mnie?”, po czym wystosował stanowcze ostrzeżenie: „Nie popychajcie mnie, do cholery. Podejdę”.

Sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta, gdy wskazał na wszystkich palcem i zagroził, że odejdzie, jeśli ktoś „zachowa się jak idiota”.

Nagranie szybko eksplodowało w mediach społecznościowych i wielu oskarżyło aktora o to, że „wyszedł na idiotę”, traktując z pogardą ludzi, którzy czekali, żeby go zobaczyć.
Jednak Crowe później bronił się, mówiąc, że podróżował sam, bez ochrony, i że tylko próbował nie dopuścić do tego, by sytuacja wymknęła się spod kontroli. 👀
