Karen Soper, 58-letnia kobieta z Walii, przez niemal dwie dekady nie miała naturalnych zębów po tym, jak straciła je z powodu choroby dziąseł. Ponieważ nie było jej stać na profesjonalne leczenie stomatologiczne, a ponadto miała problemy ze swoimi zwykłymi protezami, uznała, że znalazła na Facebooku niedrogie rozwiązanie.
Reklama obiecywała protezy, które można formować w domu, i pokazywała osoby uśmiechające się oraz jedzące jabłka i kolbę kukurydzy podczas ich noszenia. Przekonana, że znalazła proste rozwiązanie, Soper zapłaciła za produkt £14,99, czyli około US$20. Strona na Facebooku, za pośrednictwem której dokonała zakupu, miała zaledwie 18 obserwujących.
Kiedy jednak paczka dotarła, rezultat zupełnie różnił się od tego, co pokazywała reklama. Soper powiedziała, że elementy wykonano z taniego, twardego plastiku, nie przypominały tych z reklamy, a ona nie mogła nawet utrzymać ich w ustach: za każdym razem, gdy próbowała je włożyć, wypadały.
Rozczarowanie było tak wielkie, że kobieta ostatecznie porównała je do słynnych gumowych zębów Haribo. „Zęby Haribo wyglądają lepiej”, powiedziała. Soper postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem, aby ostrzec innych, by zachowali ostrożność w przypadku podobnych produktów oferowanych za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Przypadek po raz kolejny uwypuklił jedno z głównych zagrożeń związanych z kupowaniem produktów na podstawie zdjęć i filmów promocyjnych w mediach społecznościowych: oferta, która wydaje się zbyt piękna, by mogła być prawdziwa, może się okazać dokładnie taka.
