Anglia prowadziła 1-0 dzięki bramce Anthony Gordon. Do końca pozostały minuty, mecz był pod kontrolą, a Thomas Tuchel zdecydował się zdjąć strzelca gola i wprowadzić środkowego obrońcę. Piątka z tyłu, by zamknąć przestrzenie. Instrukcja była jasna: nie podejmować ryzyka.

Argentyna nie wybaczyła. Enzo Fernández wyrównał w 85. minucie, a Lautaro Martínez przypieczętował comeback w doliczonym czasie gry na Mercedes-Benz Stadium w Atlanta. Anglia odpadła z Mistrzostw Świata 2026 w półfinale, a wszystkie oczy zwróciły się ku ławce trenerskiej.

Zapytany o zmianę, Tuchel nie spuścił głowy: „Łatwo powiedzieć” teraz, gdy wynik jest już znany — odpowiedział. Powiedział, że bierze odpowiedzialność za porażkę, ale nie żałuje decyzji, którą podjął w tamtym momencie. Czy ponownie posadziłby Gordon na ławce?
