Lily Phillips ma 24 lata, zarabia ponad $100,000 miesięcznie na OnlyFans, a mimo to musiała stanąć przed kamerami BBC, by powiedzieć coś, czego nikt nigdy nie powinien być zmuszony mówić: „ludzie nie postrzegają nas jako ludzi”.

Dokument „OnlyFans: Inside the Machine”, wyemitowany w BBC Three i BBC One, ujawnił, że menedżerowie na platformie blokują twórcom dostęp do ich własnych kont, przekierowują płatności do własnych kieszeni, a w co najmniej jednym udokumentowanym przypadku zatrzymali 100% zarobków pewnej kobiety, nie zostawiając jej ani centa. Profile są sprzedawane między menedżerami tak, jakby były towarem — bez wiedzy i zgody twórców. A kiedy jedna z nich próbuje odejść, otrzymuje groźby przemocy, a nawet śmierci, wobec niej samej lub jej dzieci. Są menedżerowie, którzy udostępniają w sieci „wskazówki dotyczące kontroli”, by skuteczniej nimi manipulować. 🔎

Manchester został wskazany jako epicentrum tego ekosystemu w Zjednoczonym Królestwie, gdzie całe budynki przekształcono w studia. Posłanka Tonia Antoniazzi, przewodnicząca parlamentarnej grupy ds. komercyjnego wykorzystywania seksualnego, powiedziała, że OnlyFans ukrywa naruszenia prawa za paywallem. Jak dotąd nie ma żadnych regulacji zakazujących takich kontraktów menedżerskich ani chroniących twórców. Nikt nie został ukarany.

