W wywiadzie z dziennikarzem Joaquín Álvarez, Lisandro Martínez otworzył swoje serce i wyraził, jak ważna była jego żona, Muriel López Benítez, w pomaganiu mu rozwijać się jako człowiek i zawodowy piłkarz:

„Odkąd jestem z Muriel, nauczyła mnie być mężczyzną. Pochodziłem z maczystowskiego środowiska i nigdy nie potrafiłem rozwinąć swojej kobiecej strony; nauczyłem się, jak traktować kobietę, jak się wyrażać, jak dawać miłość”.

„Myślałem, że płacz to słabość; nauczyła mnie tych rzeczy, które kocham. Bo kocham płakać, wyrażać siebie, dawać miłość, mówić ludziom rzeczy prosto w twarz” — podsumował argentyński obrońca.
Lisandro Martínez, fenomen. pic.twitter.com/HdJeoGJjZE https://t.co/HAJLorKuBj
— Ataque Futbolero (@AtaqueFutbolero) May 13, 2026
