Lizzo, 38, odpowiedziała swoim krytykom, gdy jej piąty album, „Bitch”, spada na listach przebojów. Według prognoz Hits Double Daily nie wejdzie on nawet do pierwszej 20 Billboard 200.
W wywiadzie dla LA Times piosenkarka powiedziała, że odrzucenie, z którym się spotyka, „wynika z fatfobii, rasizmu i seksizmu” oraz że istnieje „poza ramami”, których oczekuje społeczeństwo. Na tym nie poprzestała: porównała się do Dolly Parton, Whitney Houston i Mariah Carey, z których ta ostatnia ma 19 numerów jeden na Hot 100, czego Lizzo nie osiągnęła ani razu w ostatnich latach.

Jej ostatnie cztery single, w tym jeden z Sexyy Red, nie trafiły na żadną listę przebojów. Mimo to twierdzi, że „nie potrzebuje już” hitu, ponieważ, jak sama mówi, udowodniła już, co mogła osiągnąć.
