Sokidevuelta opublikowała wideo, w którym mówi, że jest szczęśliwa, dbając o swojego partnera i swój dom. Nic więcej. Ale w komentarzach wybuchła wojna.

„Lubię dbać, lubię mieć czysty dom, lubię, kiedy mój mężczyzna jest zadowolony” — napisała, dodając, że nie rozumie, dlaczego miałoby to kogokolwiek obrażać. Jedni biją jej brawo za wybór własnej wersji szczęścia. Drudzy przypominają, że ten sam sposób myślenia przez pokolenia podtrzymywał nierówności.

Czy to wolność wyboru, czy wzorzec powtarzający się pod inną nazwą? 👀
