Mari Paz Vega ma 50 lat i przejdzie na emeryturę w 2026 po 28 latach noszenia traje de luces. Jest jedną z zaledwie sześciu kobiet w historii, które zostały torreadorkami, a teraz, niemal pod koniec tego rozdziału, wygłosiła oświadczenie, którego nie wszyscy się spodziewali.

Mówi, że machizm w świecie korridy nie jest podtrzymywany przez mężczyzn, lecz przez same kobiety. Mówi to jako osoba, która zaczęła walkę z bykami w wieku 15 lat pod opieką Mary Fortes, która przyjęła alternativę w Cáceres w 1997 z Cristiną Sánchez jako swoją matką chrzestną, i która wciąż pamięta, jak jej ojciec ostrzegał ją, że jeśli korrida była już trudna dla mężczyzny, dla kobiety będzie niemożliwa.

Niektórzy jej bronią: nikt lepiej niż ona, która poznała arenę od środka, nie wskaże, gdzie leży prawdziwa przeszkoda. Inni oskarżają ją o powtarzanie narracji, której przez lata używano, by je wykluczać. Czy Mari Paz Vega ma rację, czy też odwraca wzrok?

