Gilberto Mora znalazł się w nietypowej sytuacji jak na 17-letniego piłkarza. Podczas gdy jego koledzy z Colegio Alemán Cuauhtémoc Hank w Tijuanie uczestniczyli w ceremonii ukończenia szkoły, on nie mógł odebrać dyplomu, ponieważ właśnie rozegrał swój pierwszy mundial z reprezentacją Meksyku.

Młody pomocnik zwrócił na siebie uwagę już od debiutu w pierwszej lidze w barwach Club Tijuana w wieku 15 lat. Na mistrzostwach świata 2026 wszedł na boisko w meczu otwarcia przeciwko Republice Południowej Afryki, a następnie przez cały turniej pozostawał jedną z wielkich nadziei Meksyku.

Jego nazwisko zostało przyjęte ogromną owacją podczas wyczytywania obecności na szkolnej ceremonii. Po rywalizacji z angielskimi gwiazdami, takimi jak Declan Rice i Jude Bellingham, Mora zamknął etap edukacji, co potwierdza, jak wyjątkowy jest ten moment dla niego zarówno osobiście, jak i sportowo.

