Darrick Thomson przepływał wpław rzekę w Tajlandii, pozwalając, by prąd go niósł, gdy woda zaczęła ciągnąć go z większą siłą, niż się spodziewał.
Z brzegu Kham Lha nie zawahała się. Mała słonica, należąca do grupy ponad 70 uratowanych zwierząt, którymi opiekuje się Thomson, wskoczyła do rzeki, przekonana, że jej opiekun jest w niebezpieczeństwie. Dopłynęła do niego i objęła go trąbą, chroniąc go, jakby był jednym z jej własnych.
Thomson ostatecznie sam dotarł do brzegu, ale Kham Lha ani na sekundę się nie oddaliła, obserwując każdy ruch wody. „Kiedy traktujemy zwierzęta z miłością, zawsze odwzajemnią nam miłość” — napisała fundacja, udostępniając nagranie. 🐘💙
