Alex Manninger rozmawiał z La Gazzetta dello Sport kilka dni przed 16 kwietnia 2026 roku. Spojrzał wstecz na swoją karierę ze spokojem kogoś, kto już pogodził się z przeszłością: 14 klubów, tytuł Premier League z Arsenalem w sezonie 1997-98 pod wodzą Arsène Wenger oraz 33 występy w reprezentacji Austrii. I tylko jeden żal, jak powiedział: że zakończył karierę zbyt wcześnie.

Nikt nie wiedział, że te słowa okażą się jego ostatnimi. W Nussdorf am Haunsberg jego samochód przejeżdżał przez niestrzeżony przejazd kolejowy i został uderzony przez pociąg obsługiwany przez Salzburger Lokalbahn. Służby ratunkowe próbowały reanimować go za pomocą defibrylatora, ale bezskutecznie. Miał 48 lat.

Kierowca pociągu i pasażerowie wyszli z tego bez obrażeń. Kluby takie jak Red Bull Salzburg oraz sam Arsenal oddały hołd bramkarzowi, który do samego końca wciąż myślał o piłce nożnej, którą pozostawił za sobą.
