Willem Dafoe gra w filmach od niemal pięciu dekad i wystąpił w blisko 150 produkcjach. Jednak jego prawdziwe życie toczy się z dala od czerwonych dywanów: w posiadłości pod Rzymem we Włoszech, gdzie mieszka z żoną, reżyserką Giadą Colagrande.

Ma tam indyki, kury, owce, kozy i czternaście alpak, którymi osobiście opiekuje się jak zwykły rolnik. Mówi, że każda z nich ma własną osobowość i bez cienia ironii nazywa je „innymi ludźmi” w swoim domu.

Ten sekret wyszedł na jaw niemal przypadkiem: Mark Ruffalo, jego partner z filmu „Poor Things”, odwiedził farmę i opublikował zdjęcia, które zdobyły ponad 1.5 miliona polubień.

Dafoe nie był zachwycony tym, że został zdemaskowany. Ale było już za późno: cały świat odkrył, że aktor, który grał złoczyńców i mroczne postacie, spędza dni na karmieniu zwierząt na wsi. Ironiczne, zważywszy że gdy był młody, nudziło go słuchanie weteranów opowiadających o swoich koniach i ranczach. 🦙

