Wszystko zaczęło się od popchnięcia. 89. minuta, Soldier Field, Lewandowski przeciwko Ian Frayowi, a De Paul nie zamierzał milczeć: przypomniał Polakowi o tytułach, które zdobyła Argentyna, i o tym, że on sam nigdy nie zdołał żadnego wznieść.

Do wymiany zdań doszło na boisku, ale odpowiedź padła poza nim. Następnego dnia, w programie F12 na ESPN, Mariano Closs nie wahał się: „Messi jest liderem. Cała reszta jest wymyślona”. Poszedł nawet dalej, przypominając wszystkim, że tytuły zdobywa się zespołowo i że nawet „rezerwowi, którzy nie pojawili się na boisku, również są mistrzami świata”.

„Lewandowski ma indywidualnie taką karierę, jakiej De Paul nie ma. To nie jest tenis. Tytuły zdobywa się zespołowo” – powiedział argentyński dziennikarz.
