Mężczyzna i jego 10-letni syn ukradli z muzeum w Arizonie biżuterię o wartości ponad 7.000 dolarów

Por Josefina Reyes
1 September, 2026

Jean Zintz, 31 lat, miał prosty plan: wyważyć drzwi i pozwolić, by resztą zajął się jego 10-letni syn.

Weszli do budynku Mesa Contemporary Arts w Mesie w Arizonie, który był zamknięty z powodu remontu. Podczas gdy ojciec wyłamał zamek, chłopiec zabrał naszyjnik „Trouble” wart 2.100 dolarów, bolo tie z autoportretem wart 3.000 dolarów oraz dwie bransoletki „Rockstar” wyceniane na 2.250, jak wynika z dokumentów sądowych cytowanych przez People. Łącznie skradzione dzieła sztuki były warte 7.350 dolarów. Przed wyjściem chłopiec podpisał się w księdze gości galerii i otagował jedno z dzieł sztuki w sąsiedniej pracowni, jakby chciał zostawić ślad swojej wizyty.

Wśród łupów zabrali także głośnik Bluetooth i fragment miejskiego totemu w kształcie kaktusa, ale zapomnieli o kubku ze stali nierdzewnej. Następnego dnia wrócili, by go znaleźć, a pracownicy ich rozpoznali. Uciekli, zanim przyjechała policja, choć funkcjonariusze wytropili ich w domu dziadków w Mesie. Zostali aresztowani podczas kontroli drogowej; skradziony kaktus znajdował się w samochodzie, a biżuteria była ukryta w ich bagażu, ponieważ tego samego dnia mieli lecieć do Waszyngtonu. Zintzowi postawiono trzy zarzuty rozboju, trzy zarzuty kradzieży, uszkodzenia mienia oraz przyczynienia się do demoralizacji nieletniego. Jego syn trafił do ośrodka dla nieletnich.

Puede interesarte