Robert Langlais, 33 lata, przebiegł po dachu domu w Fall River w stanie Massachusetts w nocy 10 grudnia 2024 roku.

Policja wykonywała nakaz przeszukania pod adresem 127 Canal Street, a on widział tylko jedno wyjście: wspiąć się, przejść po dachach i zniknąć. Innemu mężczyźnie udało się uciec, skacząc do zaparkowanego samochodu. Langlais wybrał ukrycie się w kominie, gdzie pozostał, dosłownie uwięziony, nie mogąc wydostać się ani górą, ani dołem.

Ci sami detektywi, przed którymi uciekał, musieli wezwać strażaków, aby go wydostali. Sąsiad, Jim Medeiros, podsumował to tak: „zszedł na dół jak Święty Mikołaj”. Ekipy ratunkowe usunęły część konstrukcji, aby go uwolnić, i na wszelki wypadek zabrały go do szpitala, a następnie wypuściły. Po dojściu do siebie został aresztowany za posiadanie narkotyków oraz kilka zaległych nakazów aresztowania, które były na niego wydane już wcześniej.

