Frédéric de Lanouvelle wsiadł na rower 20 czerwca, nie mówiąc niemal nikomu, jaki był jego prawdziwy cel. 🚲
Nie zmierzał do żadnego miasta. Kilometr po kilometrze wytyczał płatki gigantycznego kwiatu, który można było zobaczyć tylko na GPS.

37 dni później, 26 lipca, pokonał 5,850 kilometrów i ukończył cały rysunek: prezent dla swojej matki, która żyje z chorobą Alzheimera i nie rozpoznaje już wielu twarzy ani wspomnień.

Guinness World Records uznało jego trasę za największy rysunek GPS wykonany rowerem przez jedną osobę. Ale dla Frédérica rekord był najmniej ważną rzeczą.
Każde naciśnięcie pedału było sposobem, by powiedzieć matce, nawet jeśli nie mogła tego w pełni zrozumieć: Pamiętam cię.
