Zadzwonił do matki po deportacji do Wenezueli, a 40 minut później zginął pod gruzami podwójnego trzęsienia ziemi, które nawiedziło kraj 💔

Por V.U.
20 July, 2026

Oswadeliz Núñez musiała zidentyfikować ciało swojego syna Daniela po tatuażu, który zrobił sobie, gdy miał 24 lata. Nie było innego sposobu. Hotel El Santuario w Macuto zawalił się na dziesiątki takich osób jak on: deportowanych, którzy zaledwie kilka godzin wcześniej postawili stopę na wenezuelskiej ziemi.

Daniel spędził dwa lata w Stanach Zjednoczonych, gdzie trwało jego postępowanie azylowe, gdy ICE zatrzymało go z powodu mandatu drogowego. 24 czerwca 2026 r. został umieszczony na locie z Miami wraz z 145 innymi osobami. Tego samego popołudnia, o 5:25, zadzwonił do matki w El Tigre, aby dać jej znać, że jest już w Wenezueli. Czterdzieści minut później trzęsienie ziemi wstrząsnęło krajem, a hotel, w którym spał, zawalił się.

Amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego oświadczył, że lot przyleciał bez incydentów i że jego odpowiedzialność zakończyła się, gdy Daniel przestał być pod jego opieką. Oswadeliz nie widzi tego w ten sposób: domaga się sprawiedliwości, zadośćuczynienia moralnego oraz zapewnienia, że żaden Wenezuelczyk bez przeszłości kryminalnej nigdy więcej nie zostanie pogrzebany w kraju, do którego został odesłany.

Puede interesarte