Mężczyzna spędził 30 dni dryfując po morzu i został uratowany przez statek, który przypadkiem zauważył go w pobliżu Hawajów

Por Josefina Reyes
28 July, 2026

Kai Sato, 39, wypłynął samotnie z wyspy Catalina w Kalifornii 7 czerwca. Zaledwie trzynaście dni później maszt jego żaglówki złamał się podczas silnego wiatru, a telefon nawigacyjny przestał działać. Został pozostawiony na dryfie pośrodku Pacyfiku, bez kierunku i bez możliwości wezwania pomocy.

Przez 30 dni przeżywał, pijąc wodę deszczową i gotując na wodzie morskiej. Odwodnienie i samotność doprowadziły go do ciężkiej depresji: płakał przez cały tydzień, a nawet myślał o odebraniu sobie życia. Aby przetrwać, medytował, rozmawiał z wiatrem i czuł obecność swojego zmarłego wujka, z którym jako dziecko przepłynął ten sam ocean w kierunku Hawajów.

21 lipca obserwatorzy na pokładzie George III zauważyli jego małą żaglówkę w potrzebie i uratowali go żywego. Dziś Sato jest wdzięczny załodze, która go ocaliła, i już myśli o powrocie na morze.

Puede interesarte