Mężczyzna zastrzelił sąsiada, sądząc, że to niedźwiedź, i o świcie znalazł go martwego

Por Matías Mora
12 August, 2026

Ariel Gonzalez Rodriguez miał 24 lata, gdy jego żona Katherin obudziła go o północy 26 marca 2026 r.

Usłyszał odgłosy w pobliżu kurnika w Naples na Florydzie, i obawiał się, że niedźwiedź atakuje zwierzęta. Rodriguez wyszedł z karabinem kalibru .22, oddał strzały ostrzegawcze w ziemię, a wciąż nieprzekonany wrócił do środka po większą broń. Ponownie strzelił w kierunku ziemi, ale gdy uznał, że hałas się zbliża i że zwierzę zamierza go zaatakować, wycelował na wysokości pasa w stronę sąsiedniej posesji i strzelił jeszcze raz. Nie poszedł sprawdzić. Powiedział Katherin, że obawia się, iż zranił niedźwiedzia, i wolał poczekać do świtu, aby nie podejmować żadnego ryzyka.

Irena Sowinska / Getty Images

O 8 rano poszedł na sąsiednie podwórko i znalazł Jasona Sheffielda, 30-letniego ojca czworga dzieci, leżącego twarzą do ziemi wśród roślinności, z raną postrzałową pleców. Kilka godzin wcześniej wspólnie grillowali na tym samym podwórku. Rodriguez zadzwonił pod numer 911 i powiedział, że obawia się, iż przypadkowo postrzelił sąsiada. Śledczy potrzebowali czterech miesięcy, aby postawić mu zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci z użyciem broni palnej, po tym jak uznali, że strzelił do niezidentyfikowanego celu w pobliżu zamieszkanego domu, nie upewniwszy się, czym on był.

Puede interesarte