Pewien mężczyzna twierdził, że widział Michaela Jacksona podczas podróży autobusem w drodze do domu, wywołując falę teorii w mediach społecznościowych.

Na viralowym nagraniu widać starszego pasażera uderzająco podobnego do zmarłego piosenkarza: ma na sobie okulary, słuchawki i siedzi, patrząc przez okno. Gdy zauważa, że jest nagrywany, wydaje się poirytowany, a nawet próbuje zasłonić kamerę ręką.

Te obrazy sprawiły, że tysiące użytkowników zaczęły się zastanawiać, czy „Król Popu” może nadal żyć — to teoria, która krąży od lat od czasu jego śmierci w 2009 roku. Jednak późniejsze weryfikacje faktów wykazały, że nagranie nie było prawdziwe, lecz zostało stworzone przy użyciu sztucznej inteligencji.
Mimo to uderzające podobieństwo rzekomego pasażera wystarczyło, by klip stał się jednym z najgłośniej komentowanych nagrań ostatnich tygodni.
