Teru spędził znaczną część swoich 20 lat, wędrując jako bezdomne zwierzę po Palmdale w Kalifornii, a nikt nie wiedział, skąd pochodzi. Nikt nie postawiłby na to, że trafi do domu jednej z najsłynniejszych piosenkarek świata.

Wags and Walks, organizacja z Los Angeles zajmująca się niemal wyłącznie ratowaniem psów, dowiedziała się, że 33-letnia Miley Cyrus miała nadzieję adoptować żółwia lądowego. Po raz pierwszy w swojej historii zdecydowali się uratować jednego, tylko po to, by połączyć ją z nim. W niedzielę, 24 maja, Cyrus podzieliła się tą wiadomością na Instagramie: zdjęciem, na którym karmi Teru żółtą papryką, oraz prostym komunikatem: „Witaj w domu, Teru”.

Adopcja nastąpiła zaledwie dwa dni po tym, jak Cyrus otrzymała swoją gwiazdę w Hollywood Walk of Fame. Ale prawdziwą gwiazdą jest tu Teru, a schronisko wykorzystało jego historię, by przypomnieć o czymś pilnym: schroniska dla zwierząt w Stanach Zjednoczonych są przepełnione, a czasem zbieg okoliczności wystarczy, by zmienić życie osoby, która najmniej się tego spodziewa.
