Belu González, młoda studentka z Chile, doświadczyła bezobjawowej ciąży, która zakończyła się w najbardziej nieoczekiwany sposób: porodem w łazience swoich rodziców. 😱

Po operacji zmniejszenia żołądka wzięła brak miesiączki za skutki uboczne zabiegu, więc nadal chodziła na siłownię i na zajęcia, niczego nie podejrzewając.

Jednak 12 stycznia zaczęła czuć się bardzo źle. Wiedziała, że coś jest nie tak, a kiedy jej mama ją sprawdziła, powiedziała tylko: „Córko, dziecko się wyłania”.

Belu była w szoku i zaczęła krzyczeć, więc nie zdając sobie z tego sprawy, parła, a dziecko ostatecznie spadło na podłogę. Młoda kobieta spanikowała, myśląc, że coś stało się maleństwu, ale wbrew wszelkim przeciwnościom Juan Pablo urodził się całkowicie zdrowy, ważąc 3,1 kilos.
Dziś Belu mówi, że czuje wdzięczność za to „szalone, ale piękne” doświadczenie i w pełni cieszy się swoim synem, którego opisuje jako „przesłodkie” dziecko. ❤️
