Terrel Williams nigdy nie mógł zapomnieć tamtej nocy w 2015 roku. 🥊

Stanął w ringu naprzeciw Pricharda Colóna i, nie wiedząc o tym, ostatecznie na zawsze zmienił życie ich obu. Portorykański bokser doznał nieodwracalnego urazu mózgu, który na niemal dekadę przykuł go do łóżka, a Williams, człowiek stojący za tymi ciosami, w milczeniu dźwigał ciężar, którego nie potrafił nazwać.

„Modliłem się za niego każdego dnia” — wyznał, podkreślając, że nigdy nie chciał wyrządzić mu tej krzywdy. Teraz, po wiadomości o śmierci Colóna, te słowa ponownie wybrzmiewają z wielką siłą. Bo są porażki, których nie odczuwa się na tablicy wyników, lecz w sumieniu. 💔
