Morderca skazany na dożywocie zmarł w więzieniu, został reanimowany, a potem zażądał wolności, ponieważ jego wyrok „został już odbyty”

Por Josefina Reyes
16 June, 2026

Benjamin Schreiber spędził lata w więzieniu za morderstwo, gdy jego ciało zaoferowało mu drogę ucieczki, jakiej nie mógł sobie wyobrazić żaden prawnik. W 2015 roku zatrucie septyczne spowodowało, że jego serce zatrzymało się kilka razy. Lekarze go reanimowali, mimo że sam podpisał dyspozycję „Do Not Resuscitate”.

Iowa Department of Corrections

Schreiber postanowił obrócić tę sprzeczność w argument prawny. Złożył w sądach stanu Iowa wniosek, twierdząc, że skoro technicznie umarł, jego wyrok dożywotniego pozbawienia wolności wygasł. Logika była prosta: jeśli karą miało być życie w więzieniu na zawsze, a on przestał żyć, choćby tylko na kilka minut, to wyrok został już odbyty.

iStock

Sąd Apelacyjny stanu Iowa odrzucił ten argument w 2019 roku słowami, które obiegły świat: Schreiber „albo nadal żył, w takim przypadku musiał pozostać w więzieniu, albo był martwy, w takim przypadku ta apelacja była bezprzedmiotowa”. Zmarł w więzieniu w 2023 roku, w wieku 70 lat, pozostawiając po sobie jedną z najbardziej niezwykłych prób prawnych we współczesnej historii sądownictwa.

Puede interesarte